Świnie dobrymi matkami?

Bardzo rzadko mówimy pochlebnie, w jakikolwiek sposób o świniach. Trzoda chlewna kojarzy się z brudem i prostactwem. Nazywając kogoś \"świnią\", mamy na myśli bardzo obraźliwe stwierdzenie. Dlaczego tak jest? Dlaczego świnie kojarzą się nam z tym, co najgorsze? Okazuje się jednak, że lochy są bardzo dobrymi matkami, instynkt macierzyński jest u niektórych ras tak silny, że nie odrzucają od ssania mleka nawet najsłabszych prosiąt. W świńskim miocie jest zazwyczaj od ośmiu do dwunastu młodych prosiąt, co jest trudne dla maciory, by je wykarmić. Maciory niektórych ras po prostu odrzucają najsłabsze młode, jednak większość, mimo kłopotów stara się je wykarmić. Pytanie do jakiego okresu młode prosięcia są karmione przez matkę? Prosięciem ssącym nazywamy małą świnię w wieku od czterech do ośmiu tygodni. Młode odstawia się od mleka w wieku około dwunastu tygodni, zwierzę nazywamy wtedy prosięciem odsadzonym. Co się jednak dalej dzieje z maluchem? Dwunastotygodniowa świnka jest przecież nadal nie dojrzała. Świnkę w wieku od dwunastu do osiemnastu tygodni nazywamy warchlakiem. To właśnie w tym okresie zdecydujemy, co zrobimy z młodymi: czy przeznaczymy je na ubój czy wykorzystamy je do rozrodu. Skoro przeciętna maciora wykarmia dziesięć prosiąt w okresie dwunastu tygodni oznacza, że musi się ona wykazywać dużą mlecznością i być dobrą matką. Powinniśmy więc odrzucić stereotypy kojarzące trzodę chlewną z najgorszymi nawykami.